Autor Wiadomość
Tom
PostWysłany: Pon 13:04, 26 Kwi 2010    Temat postu:

Tak wygląda tulejka główki korbowodu na której przejechałem ponad 60km

http://yfrog.com/2mtulejkachart001j
http://yfrog.com/6btulejkachart002j
kamilkoks
PostWysłany: Nie 18:53, 25 Kwi 2010    Temat postu:

Wierzę ci Tom ponieważ mi to samo zrobiło sie w WSK 125.z tulejki nic nie zostało i tłok tłukł o głowice i wogóle myślałem ze za chwile wyskoczy z ramy a jednak odpalał i nawet miał troche siły ale szkoda mi było silnika i rozebrałem ale tulejki tam nie znalazłem tylko po rozebraniu jej części były w komorze wałowej.
Tom
PostWysłany: Nie 18:25, 25 Kwi 2010    Temat postu:


GhoustDragon napisał:

Tom napisał:
Wiem ze simsony są bardzo wrazliwe na zmiane zapłonu jesli chodzi o moc. W wskach 125 nie spotkałem sie jeszcze żeby strasznie słabły. Byc może przez to że nigdy nie miałem mocno rozregulowanej.


Tom prosty przykład...

Niech zpłon reguluje ktoś, kto ma niewiele pojęcia o tym. Uzna, że np. 0,2mm to dopuszczalyn "błąd" i wszystko by się zgadzało ale... Do tego trzeba jeszcze uwzględnić luz na korbowodzie i na tuleji sworznia tłoka. Dla potrzeb przykładu załużmy, że owe rzeczone luzy wynoszą po np. 0,05mm co w sumie daje 0,1mm + wspomniany wcześniej "dopuszczalny" błąd. W ten sposób uzyskujemy rozregulowanie zapłonu w granicach 0,3mm!!! A to już wystarczy, żeby silnik unieruchomić...
I tu już nie ma większego znaczenia, czy jest to WSK, Simson, JAWA czy MZ... 0,3mm poza tolerancją o już spory problem...



Dzisiaj postanowiłem pojechać swoim Rometem Chartem 210 na rozpoczęcie sezonu motocyklowego w Pelplinie. Gdy dojechałem do Tczewa nagle strasznie zaczeło mi tłuc w silniku. Niestety nie miałem za dużo narzędzi dlatego nie mogłem sprawdzić co jest nie tak - ztwierdziłem że jak sie rozleci to trudno, za daleko jestem od domu żeby wracać a byc może dojade chociaż na rozpoczęcie. Po paru km takiej jazdy gwałtownie silnik zgasł. Byłem już pewien ze rozleciał sie w cholere. Dla sprawdzenia odkreciłem świece. Okazało się ze elektrody świecy były sklepane przez tłok przez co motor stracił iksre. Po odgieciu elektrody motor zapalil jednak nadal cos waliło w silniku. Stwierdziłem z kolega że jednak warto wrócić póki jeszcze silnik chodzi. Dojechałem do domu jadać 40km/h (z ta predkością na 3 biegu prawie wogole nic nie tłukło). Po rozebraniu okazało się ze pekła tulejka korbowodu, która spowodowała luzy górne i boczne że tłok bił w głowice i swiece. Luz góra doł był prawie 2mm !!! a pomimo tego motor zapalał, chodził, jeździł i miał moc o dziwo. Po złozeniu na nowej tulejce silniczek chodzi jak szwajcar.

Także przykład z życia, luzy góra dół 0,3-2mm na tulejce w dobrze ustawionym zapłonie nie spowodują całkowitego nie zapalenia silnika.
Dominic
PostWysłany: Pon 16:07, 19 Kwi 2010    Temat postu:

Tak! To rozwiązuje problem.... Ale jakoś nie jest taka silna jak była przedtem :/ Ale jeździ Razz Dzięki wielkie za szybkie odpowiedzi Wink
Tom
PostWysłany: Sob 14:11, 17 Kwi 2010    Temat postu:

Próbuj
Dominic
PostWysłany: Sob 13:32, 17 Kwi 2010    Temat postu:

Syczy spod głowicy... Może dać nową uszczelkę?
Tom
PostWysłany: Sob 11:34, 17 Kwi 2010    Temat postu:

Czy słychać syczenie w środku cylindra? Prawopdopodobnie układ tłok, pierścienie, cylinder do wymiany lub do szlifu. Słabe cisnienie poprostu. Będziesz wymieniał to sprawdz luzy na łozysku korbowodu na wale. Może gwint na świecy póścił? lub uszcelka pod głowicą nietrzyma cisnienia. Sprawdz skąd syczy jak uchodzi cisnienie kopając moto.
Dominic
PostWysłany: Sob 11:19, 17 Kwi 2010    Temat postu:

Tom, wygląda to tak: Wsadzając palec do głowicy i kopiąc starter jestem w stanie utrzymać ciśnienie w cylindrze.... Może wiesz co na to poradzić?
Dominic
PostWysłany: Pią 16:40, 16 Kwi 2010    Temat postu:

Piękne dzięki za szybkie odpowiedzi, ale nie mam już czasu sprawdzać tego dzisiaj.... Jutro porozbieram wszystko i postpardzam i dam znać Wink
kamilkoks
PostWysłany: Pią 15:02, 16 Kwi 2010    Temat postu:

Sorki że sie wtrącam ale ile najwiecej jechaliście wsk 175 ?
GhoustDragon
PostWysłany: Czw 23:08, 15 Kwi 2010    Temat postu:


Tom napisał:
Wiem ze simsony są bardzo wrazliwe na zmiane zapłonu jesli chodzi o moc. W wskach 125 nie spotkałem sie jeszcze żeby strasznie słabły. Byc może przez to że nigdy nie miałem mocno rozregulowanej.


Tom prosty przykład...

Niech zpłon reguluje ktoś, kto ma niewiele pojęcia o tym. Uzna, że np. 0,2mm to dopuszczalyn "błąd" i wszystko by się zgadzało ale... Do tego trzeba jeszcze uwzględnić luz na korbowodzie i na tuleji sworznia tłoka. Dla potrzeb przykładu załużmy, że owe rzeczone luzy wynoszą po np. 0,05mm co w sumie daje 0,1mm + wspomniany wcześniej "dopuszczalny" błąd. W ten sposób uzyskujemy rozregulowanie zapłonu w granicach 0,3mm!!! A to już wystarczy, żeby silnik unieruchomić...
I tu już nie ma większego znaczenia, czy jest to WSK, Simson, JAWA czy MZ... 0,3mm poza tolerancją o już spory problem...
Tom
PostWysłany: Czw 20:51, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Sprawdz jeszcze pokrywke od przepustnicy gaxnika. Kiedyś miałem przypadek ze tamtedy brała fałszywe powietrze i za cholere nie chciała jechać. Gdy skręciłem od nowa uszczelniając szmatką to motorek odrazu zaczął ciagnąć. Wiem ze simsony są bardzo wrazliwe na zmiane zapłonu jesli chodzi o moc. W wskach 125 nie spotkałem sie jeszcze żeby strasznie słabły. Byc może przez to że nigdy nie miałem mocno rozregulowanej. Moze nie dopala? sprawdz fajke i świece, kable które wychodza z silnika na srubkach.
GhoustDragon
PostWysłany: Czw 20:37, 15 Kwi 2010    Temat postu:


Tom napisał:
Czy sie grzeje? Jeżeli pali normalnie i nie dusi sie, obroty nie falują to gaźnik, kranik i zapłon powinien byc ok..

Niekoniecznie... jeżeli zapłon jest źle wyregulowany to silnik też nie osiągnie swoich parametrów... Można ustawić tak, żeby łatwo palił, ale moce nikłe, albo tak, żeby odpalał i zapier...ł... Także sprawdź zapłon...

Poza tym to tak jak Tom pisał... może to być wina zużycia układu cylinder-tłok-pierścieni. Wtedy czeka Cię remont...
Możliwe też jest(ale to już radykalny przypadek) nieszczelność w skrzyni korbowej...
Tom
PostWysłany: Czw 18:29, 15 Kwi 2010    Temat postu:

Czy sie grzeje? Jeżeli pali normalnie i nie dusi sie, obroty nie falują to gaźnik, kranik i zapłon powinien byc ok. Jezeli sie nie grzeje to ma już zuzyty cylinder i nie ma kompresji. Możesz sprawdzić kompresje zatykając palcem otwór od swiecy. Poruszając silnikiem cisnienie powinno wypyhać palec. Jeżeli energicznie kopiac silnikiem dasz rade utrzymac cisnienie w cylidnrze poprzez zatkany palec to znaczy ze jest ono bardzo małe i z tąd mała moc. Ja miałem kiedyś wske 125 która miała tak wypracowany cylinder (rozmiar nominalny) że jak dałem go do szlifu i chciałem zrobic 1 szlif to majster który mi to wykonywał pomierzył owal i zużycie cylindra, to powiedział że cięzko bedzie zeby 2 szlif złapał. Z tym akurat nie miałem problemu bo udało mi sie tylko znaleźc oryginalny nowy tłok o 4 szlifie. Możesz rozebrac głowice i zobaczyć czy pierścienie sa zuzyte i czy tłok bardzo luźno lata. może luzy sa na łozysku korbowodu? rozbierz posprawdzaj.
Dominic
PostWysłany: Czw 16:23, 15 Kwi 2010    Temat postu: djbf

Są napewno wszystkie biegi, prędkościomierz nie kłamie na pewno... Tylko jest słaaba :/ Wiecie co może być tego przyczyną?

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group